środa, 26 lipca 2017

Plusy z kratek

W poprzednim poście pisałam że uwielbiam ten wzór.
Oto druga narzuta z plusami tym razem z kratek.
Znów uzbierałam trochę koszul i długo się nie namyślając pocięłam w kwadraty.
Tym razem wycięłam większe,  17 cm po zszyciu.



Do środka dałam puchatą ocieplinę kupioną u Agnieszki.
Miałam trochę kłopotów przy pikowaniu. Kanapka wyszła puchata i miałam trudności
przy manewrowaniu nią pod maszyną. Jeszcze na dodatek rzadko ją pofastrygowałam .
Miałam ją przepikować linią falistą  wzdłuż i wszerz , ale wyszło fatalnie.
Sprułam to pikowanie i sfastrygowałam kanapkę ponownie ale tym razem gęściej
i przepikowałam pętelkami. Moim zdaniem wyszło o niebo lepiej. Do pikowania wybrałam nici w kolorze popielatym, Pikowanie nie odznacza się tak w narzucie.







Wymiary: 150 cm na 200 cm.

 

piątek, 21 lipca 2017

Z resztek

Co uszyłam z resztek które zostały mi po uszyciu narzuty?

Nic specjalnego. Prosty bieżnik i 2 podkładki.
.





czwartek, 20 lipca 2017

Plusy

Te plusy chodziły za mną od roku.
Wreszcie je uszyłam. Na razie czerwono biały Jest chyba na czasie. Następny będzie z kratek.
Jest już uszyty, zostało mi tylko go skanapkować i wypikować
.
Jest to narzuta dla osoby która kocha kolor   czerwony.
Uszyłam go z 10 cm kwadratów. Jest duży , ma 220 cm na 230 cm.
Miałam problem by go zmieścić pod ramieniem maszyny przy pikowaniu.
Wypikowałam go po szwach.
Ocieplinę dałam 180 g od Ewy z Kiltowo. Musiałam trochę sztukować bo miała
tylko  180 cm szerokości.














środa, 5 lipca 2017

Barwy jesieni

Postanowiłam wziąć udział w kolejnej zabawie Sew All Aroud QAL o Gosi na blogu.
Jest to szycie po łuku. Muszę przyznać , bardzo ciekawy wzór , dający możliwość dowolnych kombinacji.
Zabrałam się do pracy z wielką ochotą i przez kilka dni zastanawiałam się nad doborem kolorów.
Stanęło na kolorach jesieni , moich ulubionych.
Szycie poszło szybko. Gorzej było z pikowaniem.Kto by pomyślał że szycie po prostej sprawi mi tyle trudności. Miałam w zestawie odpowiednią stopkę ale szybko nawaliła a i odległość między ściegami wydała mi się za gęsta. Więc wszystko sprułam i schowałam głęboko w szafie żeby  nie rzucała mi się w oczy. Zabrałam się za inne pilniejsze szycie.
Ale nie byłabym sobą gdybym odpuściła zwłaszcza że dziewczyny zaczęły pokazywać swoje prace.
Narysowałam kredkami linie w odległości 2 cm i zaczęłam pikować z wolnej ręki.
Ale to nie było to, do takiego pikowania potrzeba ręki chirurga. Więc znów prucie.
Miałam dość. Zaryzykowałam i kupiłam  stopkę  od maszyny Janome .Miałam szczęście pasowała jak ulał do mojego Łucznika. Więc szyłam , prułam i poprawiałam. Nie jestem zadowolona ale musi tak już zostać . Nie mam sił już dalej kombinować. Mam nadzieję że z drugim wzorem pójdzie mi lepiej.
Wymiary: 80 na 80 cm